Bezstresowa niedziela #8: Narzekanie Ci nie pomoże!

optimist, stres, blog, rules

Aż sama nie mogę w to uwierzyć! To już ósma Bezstresowa niedziela. Jak ten czas szybko leci. Ja sama jestem właśnie w wirze zaliczeń, kolokwiów i innych egzaminów więc poziom stresu zdecydowanie rośnie. Tym bardziej trzeba z tym walczyć! Ale to za chwilkę, najpierw kilka podstawowych informacji.

 

Właśnie znalazłeś się w kolejnym wpisie z cyklu Bezstresowa niedziela. To cała seria postów, w których podaję skuteczne sposoby na walkę z niepotrzebnym stresem. Dlaczego akurat niedziela? Dla wielu z nas to właśnie najbardziej stresujący dzień tygodniu ze względu na widmo nadciągającego poniedziałku. Te wpisy mają pomóc zarówno Wam jak i mnie ograniczyć stres. To co, jedziemy z tematem!

 

Zastanów się przez moment. Co zazwyczaj robimy, gdy coś idzie źle, jesteśmy smutni bądź zestresowani? No cóż, bardzo często wygląda to tak, że zwyczajnie siedzimy i marudzimy, jak to nam strasznie źle. Świat jest niedobry, szef jest niedobry, sąsiad też i w sumie to nawet rybka wujka cioci Stasi też jest zła. No wszystko. Narzekamy sobie, zdrowo i narodowo. Tylko czy to aby na pewno dobry pomysł?

 

Przestań narzekać

To wcale nie świat jest zły. Złe jest Twoje podejście. Tak, wiem że nie chciałeś tego usłyszeć. Wszyscy doskonale wiemy, że narzekanie nic nie daje. Ja sobie mogę teraz siedzieć i gadać jaka to jestem biedna, bo mam tyle egzaminów do zaliczenia, no ojej. Tylko po co? Pomoże mi to w jakiś sposób podczas sesji? Nie sądzę. Podobnie jest z Tobą. Możesz siedzieć i narzekać, ale najpierw zastanów się, czy to w jakikolwiek sposób może Ci ułatwić sytuację.

 

Narzekanie a poziom stresu

Niestety, ale narzekając ani trochę nie pomagasz sobie będąc w stresującej sytuacji. Wręcz przeciwnie! Sam sobie dokładasz. Rozmyślasz o tym jak jest źle, rozpamiętujesz, czasem nawet nadinterpretujesz. Jasne, może to daje chwilową ulgę. Ale w dłuższej perspektywie? Narzekanie wejdzie Ci w nawyk. Zanim się obejrzysz, będziesz narzekał na wszystko i wszystkich. Ciągle. Na pewno tak wyobrażasz sobie szczęśliwe życie? Ja chyba podziękuję.

 

Jak przestać narzekać?

Na całe szczęście narzekanie da się ograniczyć. I to w dość łatwy sposób. Po pierwsze, spróbuj zamienić nawyk narzekania na jakiś inny! Ja proponuję praktykowanie wdzięczności. Za każdym razem, gdy tylko przyjdą Ci do głowy tego typu niepotrzebne myśli spróbuj zadziałać odwrotnie! Skup się na tym, za co możesz być wdzięczny. Doceń to, co masz. Po drugie zacznij działać zamiast narzekać. Ja wiem, w kółko o tym gadam, ale to dlatego, że to naprawdę ważne! Działanie sprawi, że poczujesz się lepiej. Będziesz miał świadomość, że nie pozostawiłeś własnych spraw samych sobie. To tylko dwa podstawowe sposoby. Nie będę przed Wami ukrywać, że zwyczajnie nie mam czasu poruszać teraz innych kwestii! Wolałam jednak napisać chociaż o podstawach niż nie zrobić nic. Wpis ten zostanie zaktualizowany o więcej propozycji i jeżeli śledzicie fanpage z pewnością się o tym dowiecie!

 

To co, kończymy z tym narzekaniem? Serio, czas najwyższy. To już nie ma większego sensu. No i jakby nie patrzeć, zwyczajnie szkoda czasu. Nie marnuj go na dobijanie samego siebie.

 

Psst! Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów z tego cyklu koniecznie polub Optymistyczną na fejsie. Gwarantuje, nie będziesz żałować!

 

Inne wpisy z tego cyklu: klik, klik, klik, klik, klik, klik, klik

 

Pozdrawiam i życzę CI pozytywnego dnia!