Bezstresowa (i gościnna) niedziela #9: Muzyka pomoże Ci ograniczyć stres!

optimist, stres, blog, rules

Dzisiejsza Bezstresowa niedziela jest absolutnie wyjątkowa! Mamy na blogu gościa specjalnego! Aż mnie nosi z emocji, ale spokojnie, może jednak od początku.

Wszystkie świeżynki informuję, że właśnie znaleźliście się w cyklu Bezstresowa niedziela. Co tydzień na blogu walczymy ze stresem! Dlaczego akurat niedziela? Dla wielu osób to najbardziej stresujący dzień tygodnia. We wpisach z tego cyklu gromadzimy najbardziej skuteczne sposoby na zmniejszenie poziomu stresu. No właśnie.

Jaki jest najbardziej popularny sposób na ograniczenie stresu (tuż obok sportu)? Oczywiście muzyka! Często jednak w tych oczywistościach gubimy się najbardziej. Dlatego dziś na bloga zaposiłam ekspertkę w dziedzinie muzyki! Poznajcie Olę, autorkę bloga Muzyczna Lista. Dziś to ona opowie Wam o tym, jak ograniczyć stres w swoim życiu. Zostawiam Was w dobrych rękach.

 

 

Muzyka łagodzi obyczaje. Pomaga się zrelaksować, uspokoić, odstresować. Odpłynąć do innej krainy. Oto mój sposób na Bezstresową niedzielę.

 

Wiem, łatwo powiedzieć: włącz muzykę, ona rozwiąże twoje problemy! Jest to naciągane, prawda? Czy będąc zdenerwowanym po ciężkim dniu masz ochotę słuchać delikatnego jazzu? Zapewne nie bardzo. Jednak mogę pokazać Ci sposób, w jaki muzyka może Ci pomóc. Chcesz zobaczyć jak?

 

Po pierwsze, dostosuj muzykę do emocji. Jednak zrób to na spokojnie. Przejrzyj wszystkie swoje playlisty, przeszukaj płyty i kasety. Wybierz swoje ulubione utwory i pogrupuj je. Te o szybkim rytmie i mocnym brzmieniu są dobre na zdenerwowanie, łagodne ballady będą odpowiednie w chwili odpoczynku i relaksu, a żywe i lekkie dodają pozytywnych emocji i dużo energii.

 

Gotowe? W takim razie czas na następny krok. Z każdej z grup wybierz kilka Twoich ulubionych utworów. Ułóż je w playlistę zaczynającą się od piosenek mocnych, dynamicznych, czyli tych na zdenerwowanie. Kolejne utwory ułóż tak, żeby każdy następny był trochę łagodniejszy od poprzedniego. Stopniowo przejdź od piosenek na zdenerwowanie do energetycznych, a następnie do łagodnych ballad.

 

Postaraj się, żeby Twoja playlista nie była zbyt długa. Najlepiej, żeby trwała około godziny. Wybierz te utwory, które lubisz najbardziej, ale pamiętaj, żeby stopniowo zmieniała się ich dynamika. Zapisz playlistę na YouTube lub w innym serwisie, w którym najczęściej słuchasz muzyki i włącz ją, gdy poczujesz złość. Jeśli chcesz, ruszaj się w rytm muzyki: tańcz, skacz, chodź, biegaj lub rób cokolwiek innego, tylko nie gub rytmu. Pod koniec Twojej składanki poczujesz się znacznie spokojniej.

 

Możesz też zrobić inne warianty takiej playlisty. Na smutek najlepiej zacząć od smutnych, ponurych ballad i przechodzić do weselszych i bardziej dynamicznych kawałków. Gdy się denerwujesz ułóż składankę z energicznych i lekkich utworów, które odciągną Twoje myśli od stresującej sytuacji (przed maturą z polskiego usłyszałam w radiu „Don't Stop Me Now” Queenu i w ogóle nie czułam zdenerwowania).

 

Żeby nie było, że tylko się wymądrzam, chcę Ci pokazać moje zestawienie na zdenerwowanie. Jeśli Ci się spodoba, wykorzystaj je. Jednak będzie skuteczniejsza, jeśli będzie w 100% Twoja!

 

1) „Thunderstuck” AC/DC

2) „Poison” Alice Cooper

3) „Livin' on a Prayer” Bon Jovi

4) „Paradise City” Guns'n'Roses

5) „Kayleigh” Marillion

6) „Losing my Religion” R.E.M.

7) „Every Breath You Take” The Police

8) „Zombie” The Cranberries

9) „Crazy” Aerosmith

10) „Wuthering Heights” Kate Bush

11) „Careless Whisper” George Michael

 

Jeśli nie masz pomysłów na utwory, brakuje Ci inspiracji, szukasz czegoś nowego i spodobał Ci się mój tekst, zajrzyj na blog Muzyczna Lista, gdzie znajdziesz coś dla siebie.

 

Ola Figura,

autorka bloga Muzyczna Lista

 

Inne wpisy z tego cyklu: klik, klik, klik, klik, klik, klk, klik, klik